Dzisiejszy post będzie troszkę inny. Jestem osobą poukładaną i lubiącą porządek. Kocham jak pomieszczenia ładnie pachną. Zapalona świeczka zapachowa jest dla mnie ostatnim akcentem kończącym sprzątnie np. mojego pokoju. Uwielbiam słodkie zapachy. Chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubionymi zapachami. Oczywiście na pierwszym miejscu są świece z Yankee Candle. Dużą można kupić za około 100 zł i uważam, że bardziej się opłacają niż te mniejsze. Nie udało mi się jeszcze wypalić do końca tego największego słoika. :)
Jeszcze jeden fajny patent, a mianowicie, nakładki z Yankee Candle w różne kształty na duże słoiki. Daje to super efekt i nadaje romantyczny nastrój, a także zdobi samą świeczkę. :)
Jakiś czas temu robiłam zakupy w Hebe i odkryłam tą czekoladową świeczkę "Chocolate paradise". Wyglądem przypomina malutki słoiczek Yankee Candle. Ma bardzo intensywny zapach, a że uwielbiam czekoladę to musiałam ją koniecznie kupić. Kosztuje 9,99 zł, ale niestety szybko się wypala. Miałam ją może trzy dni. Już kupiłam następną, bo uzależniłam się od jej zapachu.
Jeśli ktoś kocha woski i szuka takich, które faktycznie wypełnią zapachem chociaż jedno pomieszczenie to koniecznie musi kupić Kringle Wax Melt. Moje cztery ulubione zapachy. Podzielone są w pudełku na pięć części, żeby łatwiej było nimi gospodarować. Jedno opakowanie kosztuje około 12 zł. Zakochałam się w nich i uzbierałam już około 40 sztuk. Pachną bardzo intensywnie. Mam dwa piętra w mieszkaniu i mimo, że roztopiłam jedną część w moim pokoju to pachniało w całym domu gorącą czekoladą. "Secrets" czyli ten ostatni wosk z kluczem pachnie jak ubrania w Stradivariusie.
Macie jakieś fajne świeczki zapachowe w swoich domach godne polecenia? Podobał Wam się post, albo chcielibyście o coś zapytać? Piszcie w komentarzach. :)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz